RSS
niedziela, 30 stycznia 2011
Malostkowość

Jaroslaw Kaczyński oskarżył prezydenta Bronislawa Komorowskiego o nieumyslne spowodowanie śmierci trzech osób! Stwierdził, że gdyby Bronislaw Komorowski jako Marszałek Semu nie byl "malostkowy" i przełozył glosowanie w Sejmie na inny dzień, skracając obrady. To przynajmniej trzy osoby udalyby sie do Smoleńska pociągiem, a nie samolotem, a co za tym idzie, przeżyłyby.

Cóż można na to odpowiedzieć? Gdyby prezydent kaczyński nie byl małostkowy i odpuściłby uroczystości katyńskie, to przeżyliby wszyscy pasażerowie TU-154 wraz z samym prezydentem.

Policytujemy się dalej, panie prezesie Kaczyński?

11:26, russkayaimperia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 stycznia 2011
Histeria

Jak się tak słucha od kilku dni tej parlamentrano-rządowej histerii, to ma sie nieodparte wrażenie, że gdyby ta katastrofa nastąpiła na Zanzibarze, to  i tak winni byliby Rosjanie.

16:55, russkayaimperia
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 16 stycznia 2011
Pochwała samokrytyki

Była minister SZ, Anna Fotyga tak oto skomentowała raport MAK: "Czy to są łzy, czktoś napluł nam w pysk?". Podziwiam poziom samokrytyki pani minister - tak otwarcie mówić o swojej urodzie...

09:23, russkayaimperia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 13 stycznia 2011
Raport MAK - c.d.

Dlaczego raport MAK-u nie uwzględnia uwag polskiej strony? To ciekawe pytanie, które nie ma jasnego wytłumaczenia. Twierdzenie, że Rosjanie nie chcą przyznać się do winy ma swe uzasadnienie, ale zwróciłbym uwagę, że MAK jest organizacją niezależną, między państwową, czy to sie komus podoba, czy nie. Oczywiście, nie wykluczam mozliwości nacisku na komitet, ale śmiem wątpić, że czynil to akurat Kreml. Bardziej widziałbym tu udzial armii. Powody są dwa: po pierwsze, rosyjscy wojskowi nie chcą być współodpowiedzialni za katastrofę (zresztą, w świetle znanych faktów ich odpowiedzialnośc w porównaniu do odpowiedzialności polskich służb byłaby niewielka); po drugie, ewentualny skandal wokół raportu uderzyłby w prestiż Kremla, czyli prezydenta Miedwiediewa i pośrednio, w premiera Putina. Armii byłoby to na rękę, ponieważ zbliżają się wybory parlamentarne i prezydenckie w Rosji, w których generalicja chciałaby odegrać większą rolę i wyjść nieco z cienia służb specjalnych, które kontroluja władze najwyższe. Odwieczny spór między wojskiem i specsłużbami zyskał po katastrofie smoleńskiej nowe pole rywalizacji.

Powstaje pytanie, dlaczego w takim razie Kreml nie wywarł presji na MAK w celu zapobieżenia skandalowi? W mojej opinii, takie zabiegi zapewne były, ale okazały się nieskuteczne. Wszechwładza Kremla, a także Premiera Putina jest mitem, propagowanym przaz Moskwę i chętnie powielanym przez media zachodnie. W rzeczywistości w Rosji rozpoczyna się kolejna walka o władzę, zaś sprawa katastrofy smoleńskiej stała sie elementem tej walki. Trzeba jednak zaznaczyć, że z perspektywy Moskwy jest to element drugorzędny.

W Polsce natomiast wrzawa wokół raportu będzie rodzić awantury polityczne (oby nie społeczne), i coraz bardziej osłabiać państwo. A to, niestety, też jest na rękę pewnym kręgom w Moskwie. Jednak dzialania w tej sferze zostały sprowokowane przez polskie elity polityczne - chęć wyjasnienia katastrofy była duża, ale w momenci, gdy w Polsce zaczęła się polityczna wojna domowa, ktoś w Moskwie postanowił z tego skorzystać i tyle. Takie są uroki realpolitik. A Polak, jak zwykle, mądry po szkodzie. 

08:19, russkayaimperia
Link Dodaj komentarz »
środa, 12 stycznia 2011
Raport MAK

MAK ogłosił swój raport ws. katastrofy samolotu Prezydenta RP pod Smoleńskiem. Dla mnie treść raportu nie jest żadnym zaskoczeniem. Praktycznie w pełni przedstawia przebieg zdarzeń oraz przyczyny katastrofy. Oczywiście, w Polsce podniósł sie wrzask oburzenia, ale nie bardzo rozumiem dlaczego? Przecież jeden tylko fakt czyni winnymi katastrofy polskich pilotów. Chodzi o brak reakcji na komendę PULL UP.  Wiemy, co owa komenda oznaczała. Wiemy, że pojawiła się w chwili, kiedy przerwanie procesu lądowania i poderwanie samolotu, było jak najbardziej możliwe. Dlaczego tego nie uczyniono? Brawura pilotów? Naciski ze strony przełożonych? To nie ma znaczenia. Pilot nie powinien ignorować takich sygnałów i już.

Podejrzewam, że wiele dyskusji wzbudzi informacja o obecności alkoholu w organizmie generała Błasika. Czy jest to prawda? Jeśli tak, to powstaje pytanie: z kim pił generał i czy czynił to w samolocie? A może na lotnisku? Albo wogóle poprzedniego wieczoru? Jeśli ta oastatnia wersja jest słuszna, do biorąc pod uwagę, że analizy przeprowadzono co najmniej kilkanaście godzin po samej katastrofie, gen. Błasik musiałby się schlać jak świnia. Chyba że pił w samolocie. W takim razie z kim? Bo chyba nie sam. W dodatku trudno sobie wyobrazić, by pil w tajemnicy przed Prezydentem. W takim razie, można przypuszczać, że było przyzwolenie na alkohol ze strony głowy państwa. A to rodzi jeszcze jedno pytanie. W kjakim stanie był sam Lech Kaczyński. Wiemy, że sekcja zwłok przeprowadzona przez Rosjan nie wykazała obecności alkoholu w ciele Prezydenta RP. Tylko czy to jest prawda? Wyobraźcie sobie, co działoby sie w Polsce, gdyby Rosjanie powiedzieli, że Lech Kaczyński w momencie katastrofy był pod wpływem alkoholu? Wojna domowa gwarantowana.

Raport budzi wiele pytań i wątpliwości i daje pole do popisu róznym teoriom. To jego największa wada, która dowodzi też braku dobrej komunikacji między strona polską i rosyjską. Dyskusje, spory i kłótnie będą trwały jeszcze długo. A i ja mam jeszcze kilka kwestii do przedstawienia. Ale to w natepnym wpisie. 

16:23, russkayaimperia
Link Komentarze (1) »